Zakończenie drugiej wojny światowej było początkiem całkiem nowej epoki. Artyści ? niezależnie od okoliczności i systemów politycznych, w których żyli i tworzyli ? stanęli przed koniecznością reagowania na wojenne tragedie i związaną z nimi traumę. Powszechność śmierci zadawanej na skalę dotychczas nieznaną, potężne zniszczenia i zagrożenie zagładą atomową stały się tłem powojennego okresu w sztuce, okresu, który trwał do końca lat 50. Dla wielu artystów ?zaczęcie od nowa, jak gdyby malarstwo nigdy nie istniało? było jedynym wyjściem.
Jednymi z pierwszych przykładów prac dwustronnych w twórczości Wróblewskiego są dwa płótna zawierające trzy obrazy: wizerunek mężczyzny w szarym garniturze, podzielony na pół, stał się rewersem dla dwóch abstrakcji, Geometrycznej i Geometrycznej szarej. To jeden z nielicznych u Wróblewskiego przypadków prac dwustronnych, w których sugeruje on wyraźną hierarchię tego odczytania, zwykle była ona ustalana dopiero po śmierci artysty. Wszystkie trzy prace pochodzą z 1948 roku i mimo iż powstawały, gdy artysta był bardzo młody (miał około dwudziestu lat), nie mają nic wspólnego z studenckimi ćwiczeniami, aktami czy martwymi naturami malowanymi pod wpływem wykładowców. Współistnienie geometrycznych abstrakcji i podzielona postać mężczyzny sugerują przejście na stronę abstrakcji, bez porzucania jednak chęci komentowania kwestii kondycji jednostki w powojennych realiach.
Inne abstrakcyjne płótna z tego okresu opierają się na nieregularnym planie i ograniczonej palecie barw. Wyraźnie widać w nich wpływ Pieta Mondriana, którego twórczość Wróblewski poznał w czasie podróży do Holandii w 1947 roku. Młody artysta nie jest jednak po prostu adeptem sztuki bezrefleksyjnie wymieniającym starych mistrzów na nowych, międzynarodowych. Przeciwnie: wykorzystując zaczerpnięte od Mondriana rozwiązania formalne, Wróblewski stworzył abstrakcyjny język, będący wyrazem niemożliwości wpisania idealnego, autonomicznego i utopijnego świata geometrii w płaszczyznę dzieła sztuki. Doświadczenie wojny zniekształciło bowiem ten cel i sprowadziło go do absurdu . To dlatego artysta decyduje się raczej na geometrię prowizoryczną, zorganizowaną według szorstkich, a nawet brutalnych reguł.
Wróblewski uważał czasy, w jakich przyszło mu żyć, za rewolucyjne, a jego twórczość odzwierciedla to przekonanie. W latach 1948/1949 tematyka jego obrazów jest wyraźnie optymistyczna, a ich przekaz uniwersalny i obiecujący nowy, wspaniały świat. Słońce i inne gwiazdy, Ziemia, Ciemne niebo przywodzą na myśl wizje astronomiczne czy utopijne kosmogonie. Jednocześnie, w przeciwieństwie na przykład do prac Tadeusza Kantora czy Marii Jaremy z tego czasu, obrazy te zdają się nieruchome: brak im dynamiki, planety wydają się ociężałe i zawieszone w nicości.
Artysta pokazał wszystkie te płótna na I Wystawie Sztuki Nowoczesnej zorganizowanej w Pałacu Sztuki w Krakowie na przełomie 1948 i 1949 roku. Wystawa była zaplanowana jako demonstracja nowoczesności, a Wróblewski był jej aktywnym współorganizatorem i jednym z teoretyków. W przewodniku napisanym z myślą o robotnikach zwiedzających tę ekspozycję mówił, że chciałby, aby jego obrazy „wisiały w świetlicach i halach fabrycznych, by podnosiły robotników na duchu swą przejrzystością, by kolorem pomagały w codziennej pracy.” Jednocześnie na wystawie tej pokazał między innymi Obraz na temat okropności wojennych, który jako jedyny spośród wystawionych tam prac pozostał jednostronny. W przewodniku uzupełniał cytowane wyżej zdanie uwagą, że chciałby, aby społeczeństwo „zapamiętało wojnę i imperializm, bombę atomową w rękach niewłaściwych ludzi” dzięki „obrazom nieprzyjemnym jak fetor zwłok”. Tym samym, tworząc nowy język zgodnie z nowoczesności duchem nowych czasów (tj. uwzględniając odbiór sztuki przez społeczeństwo w powojennej Polsce), artysta zdaje się tworzyć dzieła pełne wewnętrznych sprzeczności, których wektory są skierowane w wielu kierunkach jednocześnie.